niedziela, 6 maja 2012

Rozdział 5 ! Specjalnie dla Was ;*

W końcu wzięłam się do roboty i jest . Kolejny rozdział : )  . Myślę że Wam się spodoba . Oceniajcie i mówcie co o nim myślicie w komentarzach  ; ]

Rozdział 5-Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz...


- Rose, szukałam Cię. Percy robi trening po lekcjach - wydyszała Kaya łapiąc Rosalie za ramię w szatni.
- Cześć Kaya - dziewczyny przytuliły się na powitanie - Dzięki za informację . Idziesz na górę ? 
- Tak ... A właśnie ! Rano był tutaj jakiś chłopak i pytał o ciebie.
- Naprawdę ? Nie przedstawił się może ? - zapytała dziewczyna początkowo podejrzewając Devila .
- Tak. Jakiś Maciek. Powiedziałam mu że jeszcze cię nie ma. Zapytał o której kończymy no i mu powiedziałam że o tej 14 - odpowiedziała Kaya
- Hm .... Nie wiem kto to mógł być .
- A , no i jeszcze powiedział żebym ci przekazała że będzie na ciebie czekał pod szkołą . 
- Dzięki. Ale dalej nie wiem kto to mógł być - powiedziała Rosalie , po czym obie poszły na pierwszą lekcję - plastykę. 
Dziewczyna przez wszystkie lekcje myślała kim może być tajemniczy Maciek, Jedynie co jej przychodziło do głowy to to , że jej były chłopak Maciek mógł chciał ją przeprosić . Nigdy by nie podejrzewała kogoś innego ..
Przez cała drogę do szatni Kaya i Ros plotkowały o wszystkim co im się nasunęło na języki. Kaya poczekała na towarzyszkę, po czym wyszły przed szkołę . 
- To ten, co tam stoi - i kiwnęła głową na blondyna z czarnymi końcówkami, bluzie, poprzecieranych jeansach i zielonych trampkach z Walkey'a .
- O lol - zalękła się Rosalie - Nie znam go - zdjęła kaptur z głowy i zaczęła mu się przyglądać.
- No ja też. Myślałam że to twój jakiś znajomy ...
Maciek k, gdy tylko ujrzał Ros uśmiechnął się i podszedł do dziewczyn.
- Hej Kaya , cześć Rose - a Kaya obdarzyła spojrzeniem,
- Y ... Siemka - powiedziały 
- Rosalie , pomyślałem że przyjdę tu po ciebie. Chyba nie jesteś zła na mnie za to ? - zapytał chłopak
- Nie wiem czy mogę być zła , na gościa którego nie znam - skrzywiła się .
- Oh ... Ale masz słaba pamięć . Podpowiedź : Devil . Teraz kojarzysz ? - uśmiechnął się łobuzersko .
Rosalie aż zamurowało 
> Co on tutaj robi < - pomyślała . Tylko to pytanie teraz było w jej głowie .
- TA ... Kojarzę teraz. Po coś tu przyłaził ?
- Przepraszamy na moment - Kaya pociągnęła Rosalie na rękaw bluzy na taką odległość, żeby Maciek ich nie usłyszał. - Co to za gość ??
- Taki debil, którego yy ... poznałam na kolonii nad morzem. Mieliśmy obok siebie pokoje - skłamała dziewczyna .
- Aha , chodź - i pociągnęła ją z powrotem .
- Myślałem że się ucieszysz - powiedział zmieszany .
- Dobra stój . Najpierw powiedz co chciałeś .
- No , sprowadziłem się do Jasła i miałem jeszcze w pamięci gdzie się uczysz . Więc postanowiłem przyjść i zrobić ci niespodziankę.
- Nie no Maciek . Weź jej powiedz bo nie wytrzymam - zachichotała Kaya.
- Ok, ok - zaśmiał się - Słuchaj. My z Kayą znamy się bardzo dobrze . Oto przed tobą stoi specjalistka od duchów .
- Nie no , dobra . Dopiero teraz mi o tym mówicie ? A mniejsza . Pa - odwróciła się i kierowała do wyjściowej bramy gdy Maciek na rozkaz Kayi podleciał do niej od tyłu i ją przytulił . Ta , odwracając się by sprawdzić co się dzieje została zaskoczona przez chłopaka który zaczął ją całować . Próbowała go odepchnąć , ale na darmo . Nagle ze szkoły wyszedł były chłopak Rosalie ( też Maciek xd ) i widząc całe zajście podszedł i odepchnął Devila
- Ej gościu . Co ty wyprawiasz ? - dał mu z plaskacza
- A ty stary co sobie robisz ? Masz jakiś problem ?
- Nie ... To znaczy tak , mam . Że całujesz moją laskę - wykrzyknął i kopnął go w krocze. Devil nic sobie z tego nie zrobił. Wstał i zaśmiał się . Patrzył to na Rosalie , to na Maćka .
- Haha ! Ty myślisz, że chce takiego szczyla jak ty ? Weź sobie odpuść . Przecież oboje wiemy że ty jej nie kochasz, tylko tak się zgrywasz przed nią .
- Wcale że nie - podszedł krok bliżej do Rose zostawiając Deva z tyłu - Rosalie , zerwałem z tobą tak naprawdę bo kolega mi powiedział coś bardzo przykrego związanego z tobą. Ale teraz już wiem , że to były żarty . Kocham cię dalej . Wybacz mi - powiedział Maciek , po czym przytulił Rose . Poczuła się tak jak dawniej , ale wiedziała że tak już nie może być . Maciek po chwili odgarnął jej kosmyk włosów za ucho - Wybaczysz mi ?
- Oczywiście że tak , ale ... Ja już nie będę potrafiła ci zaufać. Możemy zostać przyjaciółmi. Przepraszam ..- po czym zrobiła krok do tyłu i wybiegła z placu szkolnego zostawiając ich samych , nie wiedząc co się mogło stać.
Gdy była już w swoim pokoju , rzuciła się na łóżko i zauważyła żółtą karteczkę na stoliku obok. Szybko wyciągnęła telefon i wykręciła numer
- Halo ? - odezwał się w słuchawce dziewczęcy głos
- Cześć Ania . To Rose .
- Rosie ! Już myślałam , że nie zadzwonisz .
- Przecież obiecałam
- No wiem , no wiem - zaśmiały się - Przyszłabyś do mnie teraz . Mam problemy z zadaniem domowym
- Oczywiście . Z wielką chęcią . Tylko jak ?
- Skup się na tym , na czym ci zależy. Powodzenia - rozłączyła się
> Ok . Na tym , na czym mi zależy . Drzwi ! <
Gdy otwarła oczy , ukazały jej się piękne , duże drewniane drzwi  które prowadziły po pokoju Ani.
- Jesteś !
- A no jestem - zaśmiała się i przytuliła dziewczynkę .
Nagle wszedł Devil
- Ania , nie wiesz może gdzie są pla... - przerwał, gdy ujrzał Rosalie w pokoju młodszej siostry - A , to ty .
Zostawiłaś mnie sa...
- Devil ! Co ci się stało !? - przerwała mu Rosalie
- Jestem Maciek ... A jeśli chcesz wiedzieć , to twój były się stał . Zadowolona ? - rzucił i wyszedł z pokoju. Dziewczyna od razu wybiegła za nim na korytarz
- Czekaj !
- Co ?!
- Ja nie chciałam , żeby tak się stało . Nie wiedziałam że się pobijecie .
- O , jednak masz serce - powiedział z udawanym zdziwieniem
- Maciek ...
- Co ?
- To ... - powiedziała i zaczęła go całować . Chłopak zdziwiony na maxa objął ją w tali .
- Ro ... - zaczęła Ania , ale gdy zobaczyła co się dzieje , to przeprosiła i wróciła do swojego pokoju zamykając za sobą drzwi . Maciek z Rosalie zaśmiali się , po czym chłopak znowu zaczął ją całować . Zapomniał o ranach , o tym co stało się pod szkołą , zapomniał o wszystkim . Pierwszy raz był szczęśliwy .
- Rosalie .... Wiem , że to za wcześnie ale za bardzo cię kocham i nie mogę wytrzymać ale ... Czy ... no ... zostałabyś moją dziewczyną ? - popatrzył jej głęboko w oczy , gdzie dostrzegł wahanie nad odpowiedzią więc dodał - Zrozumiem , jeśli odmówisz ...
- Maciek , to chyba powie samo za siebie - i pocałowała go , lecz tym razem bardziej czule . Byli tacy szczęśliwi ... Nie liczyli czasu , bo i tak nie płynął .
Nazajutrz w szkole Rosalie znalazła liściki w szafce od Maćka i jeden od Ani , oczywiście z zaproszeniem do siebie . Ale gdy zobaczyła nadchodzącą Kayę , to schowała znaleziska do plecaka , a sama założyła kujonki i górę od mundurka .
- Hej , hej - przywitała się Kaya z uśmiechem na twarzy .
- Cześć , cześć - odpowiedziała jej Rose .
- Ej , wiesz może , czemu Maćkowi bije szajba radości ? Dzisiaj rano o mało co nie zerwał mi lampy z sufitu.
- Ym ... Nie wiem ... - i obie się zaśmiały . Kaya o wszystkim wiedziała od Anki .
- Mam coś dla ciebie . Proszę - i podała jej paczuszkę , która po otwarciu zawierała T-shirt z pacyfką i dżinsową kamizelką .
- Dzięki Kaya , ale wytrzymam w tym mundurku . Obiecuję , że w nowej szkole się poprawię - towarzyszka kiwnęła głową i poszły na lekcje .Dziewczyny były happy przez wszystkie godziny lekcyjne . Dostały dwie 5 i 6 z polskiego za inscenizację , a Rose dostała 4 z biologii . Gdy myślała , że już lepiej być nie może , zobaczyła Maćka pod szkołą . Oczywiście nie był sam , gdyż towarzyszyła mu Ania .
- Ania ! - krzyknęła Ros
- Rosalie ! - mała wbiegła w otwarte ramiona dziewczyny .
- Cześć Anula , jak tam ? - zapytała Kaya
- Hej Kayka , spoko . A u ciebie ?
- Też . Wiesz może , co się stało z Raoelem ?
- Zagubił się na ulicy i wylądował w kostnicy . O , nawet się zrymowało - zaśmiał się Maciek , który włączył się niespodziewanie do rozmowy - Cześć Kaya , hej kochanie - pocałował dziewczynę w policzek
- Oooo ! Widzę że co raz lepiej - zachichotały Kaya z Anią
- Cicho ! - skarcił ją poważnym spojrzeniem , ale po chwili wszyscy się zaśmiali - Dobra , teraz powaga . Mam coś bardzo ważneg. Chodzi o Assay ... - popatrzył na Kayę .
- Co ?! - dziewczyna wypluła łyk wody , który przed chwilą wzięła do ust .

Kim jest tajemnicza Assay ? Czy jest jakoś powiązana z Kayą ? Czy może zrobić coś Rosalie ?
Wszystkiego dowiecie się w następnym rozdziale (o ile go wymyślę xd ) ... :*

1 komentarz:

  1. No no no ... kolejny rozdział ;) gratuluje i zapraszam na moje opowiadanie .... wiesz które

    OdpowiedzUsuń